3 marca 2013

43.

Cynamonowe pancakes z jabłkiem, twarożkiem i masłem orzechowym

~~*~~
Wczoraj mój dzień był bardzo pracowity, oczywiście pozytywnie. Wykonałam cały swój plan dnia a nawet więcej. Zrobiłam makaron żytni, ale ciasto było strasznie twarde i źle się wałkowało więc przepuściłam je przez maszynę do mięsa. Mocno się nasiłowałam ale było warto. I zdecydowałam się wczoraj upiec rogaliki bo miałam zaległą resztkę drożdzy. A w poniedziałek lecę do lidla po masło orzechowe crunchy :) Bo moje definitywnie się dziś skończyło. Jutro muszę zrobić owsiankę ze słoika ależ to napewno :D

15 komentarzy:

  1. Widzę, że też masz aska. Chyba niemal wszyscy się wciągnęli, łącznie ze mną :P
    Podziwiam za domowy makaron! Mi nigdy jakoś nie chciało się go robić.
    No a placuszki... Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam jak kilka lat temu robiłam domowy makaron z babcią. Nic nie równa się temu smakowi.
    Ja jutro wysyłam rodzinkę po masło, bo ja jestem uziemiona w domu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też jutro do Lidla mykam hehe !
    a twoje placuszki śniadaniowe są boskie ! mmm te dodatki *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. moja ulubiona jesienna odsłona placuchów, chociaż o każdej porze roku smakuje tak samo dobrze:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha placuszki :)
    Podziwiam za zrobienie makaronu, a rogalika porywam!

    OdpowiedzUsuń
  6. przypomniałaś mi o tygodniu amerykańskim :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale mi narobiłaś ochoty na taki domowy makaron, przypomniał mi się taki babciny. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zazwyczaj w niedzielę robiłam z babcią domowy makaron do rosołu.. chyba spróbujemy zrobić wspólnie razowy:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale zajebiaszcze placuchy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. domowy makaron najlepszy! ;D
    pyszne połączenie śmaków w śniadaniu :)

    OdpowiedzUsuń