4 czerwca 2013

134.

Waniliowo-budyniowe serniczki z patelni w środku z żurawiną, kiwi

~~*~~
Nowa patelnia im podołała, idealnie się przewracały i nie przywierały. Są przepyszne, jestem ich zdecydowaną fanką. Dzisiaj nie idę na pierwszą lekcję, więc mam na 10 :) Mogłoby się wydawać wspaniale ale mam zamiar spędzić ten czas na nauce historii. Sprawdzian mam w czwartek, a dział jest bardzo obszerny. Mimo, że uczę się od soboty nie skończyłam jeszcze. Ale dam radę, nie mogę nawalić z żadnego przedmiotu bo chcę mieć czerwony pasek a jestem tak na pograniczu. Ledwo się łapie.

17 komentarzy:

  1. ja ciagle szukam takiej idealniej patelni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam swoją radość, gdy w końcu znalazłam idealną patelnię, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. późniejsze wyjście do szkoły to idealna okazja żeby zrobić sobie dobre śniadanie :)
    dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne serniczki ^^
    Tak, dobra patelnia to połowa sukcesu, jak nie więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne Ci wyszły ;) idealnie zarumienione :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Klasyk, uwielbiam je w polaczeniu z kiwi. Dla mnie sniadanie idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No widzę, że wyszły Ci bardzo ładne :) Takie śniadanie dobrze nastraja.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też ostatnio uczyłam się na test z historii sporo czasu... będzie dobrze, będę trzymać kciuki ;*
    te serniczki uwielbiam i też by mi się przydała nowa patelnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serniczki<3 Robię dziś na kolację ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serniczki i kiwi, uwielbiam to połączenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dasz radę:D
    Uwielbiam serniczki!

    OdpowiedzUsuń
  12. No i idealnie Ci wyszły! :) Uwielbiam je, chyba jutro znowu zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałam Cię do liebster bloga. ;)

    OdpowiedzUsuń